,,Będziemy sobie radzić wspólnie''
Następnego dnia po Mszy świętej na krakowskich Błoniach
i pamiętnych słowach, które Ojciec Święty skierował do naszego
Ruchu, gdy zmierzałam do kościoła parafialnego w Krościenku,
księża wikarzy już z daleka powitali mnie słowami: ,,ale Ojciec Święty dużo o was powiedział'' .
Pomyślałam wtedy, że owszem powiedział o nas, ale
jednocześnie i o sobie, o swoich związkach z Ruchem,
o swoim autentycznym wkładzie w przetrwanie Ruchu
Światło-Życie, zwłaszcza w tych trudnych latach
siedemdziesiątych, kiedy był on (ten Ruch) atakowany z różnych
stron. Za tą wypowiedzią Ojca Świętego kryje się więc bogata
rzeczywistość nie do końca znana oazowiczom, zwłaszcza młodszemu
pokoleniu.
A mnie słuchającej Ojca Świętego przychodziło na myśl
szczególnie to zdanie wypowiedziane przez Niego jako kardynała
w 1977 r. na Dniu Wspólnoty w Chochołowie: Będziemy sobie
radzić wspólnie.
A oto całość tej wypowiedzi: Wiem, że wasi moderatorzy
- księża i gospodarze, którzy was goszczą, mieli trudności.
Nawet już po drodze mi o tym wspominano. Dzięki Bogu, że się nie
załamali w tych trudnościach, że oazy wszystkie przetrwały.
Będziemy sobie radzić wspólnie!
To ostatnie zdanie powtarza się jeszcze kilkakrotnie. I nie
są to puste zapewnienia. Ksiądz Kardynał odpowiadał na zarzuty władz
państwowych i administracyjnych, brał w obronę gospodarzy,
dziękował im za przyjmowanie do swoich domów uczestników rekolekcji
i informował kogo trzeba, czym jest Ruch, jaka jest jego istota
i rola: Rekolekcje te są przejawem legalnej i uznawanej
przez władze centralne działalności duszpasterskiej Kościoła.
Jakże podnosił nas na duchu mówiąc: Bogu dzięki, że są te oazy!
Przecież to jest front walki o człowieka w Polsce (...)
Cieszę się z tego, że na tych tak bardzo uroczych terenach
dokonuje się to wszystko, co dokonuje się przez oazy, przez Ruch
Światło-Życie. A co się dokonuje, to słyszymy
w świadectwach. Żałuję, że nie mogę tu wszystkich wysłuchać, bo
są to naprawdę wypowiedzi na wagę złota.
I na koniec, tuż przed opuszczeniem Dnia Wspólnoty miły
szczegół: Zauważyłem jedną rzecz, mianowicie, że tutaj macie orkiestrę
z trąbką. Jeszcze nigdy nie widziałem na oazie muzyki
z trąbką. Widziałem już skrzypce, ale trąbki nie
widziałem.
Te właśnie i inne zdania zapamiętane z lektury ,,Godzin Taboru'' oraz słowa naszego Ojca Franciszka dla
którego Ks. Kardynał był oparciem i jednym z tych ludzi,
którzy wiedzieli o co Mu chodzi, przychodziły mi na myśl owej
pamiętnej niedzieli.
Krystyna Szewc