Foska
Ruch Światło - Życie
Prezentacja
Spis treści
Strona główna
Co nowego?
Prezentacja
Aktualności
Dokumenty
Czasopisma
Indeksy

Strzeżmy krzyża

Uwielbiaj duszo moja Pana, wielkie jest Jego miłosierdzie.

Nie sposób wyrazić wszystkiego, czego doznałam w ciągu tych kilkunastu dni. Słowa Ojca Świętego zapadły głęboko, ale nie tylko słowa, cała atmosfera, przebywanie z Nim, godziny oczekiwania i spotkania z innymi ludźmi.

Szczególną wagę ma to, że pielgrzymowanie Ojca Świętego rozpoczęło się uczestnictwem w 46. Międzynarodowym Kongresie Eucharystycznym, pod hasłem ,,Eucharystia i wolność'' . Podczas modlitwy ekumenicznej Papież mówił, że modlitwa kapłańska Chrystusa o jedność, o trwanie w Bogu (J 17, 20-21), dotyczy nie tylko Apostołów, ale wszystkich pokoleń, które przyjmą wiarę. Ta jedność jest jednocześnie darem i obowiązkiem. W dążeniu do niej nie wystarczy wzajemna tolerancja czy nawet akceptacja, ale potrzeba wspólnego świadectwa! A do tego niezbędne jest przebaczenie i przemiana serc.

Podczas Statio orbis we Wrocławiu najmocniej odczułam wezwanie do rachunku sumienia za głód na świecie, za śmierć głodową, zwłaszcza dzieci, oraz wezwanie Ojca Świętego do rządów i narodów, aby sprawiedliwie dzieliły się dobrami danymi przez Boga. Niech solidarność weźmie górę nad niepohamowaną chęcią zysku. I jeszcze to wskazanie, powtórzone za świętym Bratem Albertem: Bądźcie dobrzy jak chleb, dla każdego.

Żyjąc we Francji, w środowisku, które odeszło od Boga, a teraz rozpacza nad upadkiem człowieka, z dotkliwym bólem myślę czy i jak mogę pomóc braciom. I znowu odbieram słowa Ojca Świętego: Czy może człowieka budować wolność sam, bez Chrystusa, a nawet przeciw Chrystusowi? Dobitnie ukazujące, że On wie, co człowieka boli i woła do nas synów i córek marnotrawnych, abyśmy wrócili do domu Ojca, gdzie czeka nas wielka radość.

A potem, w Gnieźnie, nowe potwierdzenie troski Papieża o całą Europę. I przypomnienie słów z 1979 roku: Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten Papież-Polak, Papież-Słowianin, właśnie teraz odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu. I runął mur dzielący Europę. Ale, jak mówi Ojciec Święty: czyż jeszcze bardziej nie odsłonił się inny mur, niewidzialny, który nadal dzieli nasz kontynent - mur, który przebiega przez ludzkie serca? i dalej w imię poszanowania praw człowieka, w imię wolności, równości, wołam: nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa, mur, który dzieli Europę nie runie bez nawrotu ku Ewangelii.

Przez dwa wieczory gromadził się w Gnieźnie tłum, przeważnie ludzi młodych, aby chociaż przez parę chwil być z Ojcem Świętym, gdy ukaże się na balkonie. Z radością słuchałam ich entuzjazmu, podzielałam ich ogromną miłość i szacunek do Największego z rodu Polaków.

U stóp Maryi na Jasnej Górze Papież przypomniał, że mamy być wiernymi dziećmi Kościoła, bo Chrystus powiedział zwracając się do Apostołów: Kto was słucha, mnie słucha, a kto Wami gardzi, Mną gardzi, lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał. Wspomniał też Ojciec Święty Bożego męża, którego Opatrzność dała Polsce (...), którego powszechnie nazywa się Prymasem Tysiąclecia (...) To właśnie tutaj, 3 maja 1966 r. Kardynał Prymas wypowiedział Jasnogórski Akt Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Maryi (...) Pragnę dziś na nowo zawierzyć Jasnogórskiej Królowej wszystkie prośby rodaków, a zarazem wszystkie potrzeby i intencje Kościoła Powszechnego, i wszystkich ludzi na świecie - znanych mi i nie znanych, zwłaszcza chorych, cierpiących i pozbawionych nadziei. I budzi się moja świadomość: czyż nie jest wolą Boga, abym dla tych pozbawionych nadziei stawała się ,,dobra jak chleb'' .

Dzięki o Panie za Twoją dobroć, za hołd górali polskich. Sursum corda. Tak jak oni powtarzam słowa skruchy i pragnę wypełnić słowa ,,Najlepszego Syna Gór'' , a za Jego wezwaniem prosić będę Gaździnę Tatr z Ludźmierzu o siły i zdrowie dla Ojca Świętego. A w oczach pozostanie mi krzyż ze skoczni i łączący go z ołtarzem dwustumetrowy biały obrus. I wierzę, że dziś na Polskę zstępuje Duch Święty, by ją odnowić.

Wreszcie królewski Kraków, ukochane miasto Ojca Świętego. Milionowa rzesza z całej Polski wypełnia Błonia. Znowu widzimy i słyszymy Ojca Świętego. Wsłuchujemy się w słowa kanonizacji naszej wielkiej królowej. Ojciec Święty wspomina mądrość Jadwigi, jej głębokie zrozumienie problemów ówczesnego państwa, znaczenie wiedzy i solidnego wykształcenia. Mówi: długo czekałaś Jadwigo, prawie 600 lat. A ja myślę teraz, że nie mogło to być dla niej piękniejsze: Bóg dał papieża-Polaka, aby wynieść ją na ołtarze. Ojciec Święty wspomina jej modlitwy i kontemplacje u stóp krzyża na Wawelu. Krzyż Jadwigi, krzyż na Giewoncie, krzyż w Poznaniu - na nich opiera się nasza siła, strzeżmy krzyży.

A tu, na Błoniach ,,idą w górę'' żółte chusty. Są ich tysiące, dziesiątki tysięcy, bo Ojciec Święty zwraca się do Ruchu Światło-Życie, którego bronił przed atakami i prześladowaniem władz, gdy był krakowskim metropolitą. Podkreśla, że z ruchem oazowym był związany od samego początku.

Po raz pierwszy uczestniczyłam w Pielgrzymce Ojca Świętego w Polsce, jeśli nie liczyć spotkania z młodzieżą na Jasnej Górze w 1991 r. Wyjeżdżam przeświadczona o konieczności medytacji słów Papieża, aby lepiej je przyswoić, zrozumieć i zastosować w życiu. A o ile nieudolność moja na to pozwoli, dzielić się nimi z braćmi i siostrami we Francji. I służyć Bogu. Szczęśliwa i wdzięczna Bogu w Trójcy Jedynemu.

Elżbieta N.

------------
REDAKCJA Ostatnia modyfikacja: 11.01.98